Dupy rola, zaorane pola

Ziemia w tradycji chłopskiej była zawsze najwyższą wartością. Szukałam takiej siły napędowej dla współczesnego świata. Świata, w którym ludzie bez żadnego zająknięcia wydają 25 złotych na piwo w barze, 200 złotych za 1 gram koksu. Wiecznie rozpieszczani przez swoich rodziców, nie mają żadnych obowiązków i nie myślą o tym by je kiedykolwiek mieć. Potrafią przez 2 tygodnie jeść zupki chińskie, ale za to mogą mieć T-shirt bardzo prestiżowej marki. Chciałam, żeby tą pracę trudno było oddzielić od życia , w największym stopniu realnego i intymnego. Fascynuje mnie łączenie wydarzeń banalnych i sytuacji doniosłych lub tragicznych, konkretów i złudzeń…









Warszawa 2012